My :*

adas-z-mama

Goście:

  • Wszystkich wizyt: 154461
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 611

A tak sie zaczeło….

Styczeń 2016
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

CO CIE INTERESUJE?

Dzienne Archiwa: 21 stycznia 2016

dzień babci i nie tylko

Dzień Babci z tym dniem mam bardzo wiele wspomnień i nie babcia jest głównym bohaterem  – tylko moja siostrzenica .pobrane

Babcia zawsze była bardzo konserwatywna . To jest dziwne ale nie pamiętam żeby umiała się śmiać za to zawsze miała jakieś ciasto w spiżarce bądź lodówce . Czasy mojego dzieciństwa były bardzo siermiężne i pączek u babci zawsze smakował .

Kiedy musiałam pomieszkać z dziadkami przez kilka dni byłam bardzo nie szczęśliwa , siedziałam z nosem w szybie czekając na mamę kiedy po mnie przyjedzie . Nikt nie potrafił mnie rozweselić , konserwatyzm dziadków powodował  że czułam dystans . Czułam się u Nich dobrze tylko z rodzicami .

Dziadkowie umieli dzielić rodzinę na tą lepszą i gorszą i tak zostało do dzisiaj , tylko może nie zdawali sobie sprawy że szkrab może być takim dobrym obserwatorem .

Wbrew pozorom do dzisiaj bardzo szanuję babcię i pozytywnie myślę o dziadku . Dla mnie ich zachowanie wynikało z tego że mieli dużo dzieci i wnuków pewnie każdego z nas kochali tylko na inne sposoby .

Babcia żyje i zaskakuje nas i pewnie jeszcze bardziej lekarzy , zawsze była hardą osobą i taka zostanie pewnie do ostatniego tchnienia .

Jest powiedzenie że rodzice są od wychowywania a dziadkowie od rozpieszczania . Moich dziadków to nie dotyczyło – nigdy , zawsze byli wymagający i z perspektywy lat uważam że byli cudowni bo nie zwichrowali mi psychiki . Dzisiaj narzekamy na różne sprawy – co się zmieniło – a przecież to My powodujemy te zmiany .

A co do mojej siostrzenicy to urodziła się w dniu babci i jak była małą Smerfetką  to swoimi powiedzonkami potrafiła nas powalić ze śmiechu

Monika otwiera nam drzwi i wita nas takim zdaniem

-         tak późno , a w dupie mam takich gości

dziadek mówił 

-        no to Moniczko mam jechać do domu 

a Monika 

-       nie , nie dziadku ja tylko żartowałam  :-)

Brzdąc był przedszkolakiem i miał metr z hakiem w kapelusiku .

W jej ustach i z jej minką nogi się uginały , śmiech sam pojawiał się na ustach .

Młoda miała mnóstwo dziwnych pomysłów które zawsze Jej uchodziły płazem

 Wszystkim solenizantom życzę dużo zdrowia szczęścia i radości .