My :*

ustron-8

Goście:

  • Wszystkich wizyt: 154514
  • Dzisiaj wizyt: 11
  • Wszystkich komentarzy: 611

A tak sie zaczeło….

Czerwiec 2014
P W Ś C P S N
« maj   lip »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

CO CIE INTERESUJE?

Dzienne Archiwa: 3 czerwca 2014

mój przypadkowy wyjazd

Pora na kawę – wchodzi kierownik i się  pyta ciastka już kupione . To był codzienny nasz rytuał  kawa z kierownikiem koło południa . Traktowaliśmy to bardzo pozytywnie trochę śmiechu jeszcze nikomu nie images.jpg777zaszkodziło . Tym razem rozmowa była o wyjazdach , planowanym urlopie a w zasadzie komu i ile jeszcze wolnego zostało .

Ja zaczęłam marudzić że chętnie bym pojechała i to nawet za godzinę  obojętnie gdzie byle coś innego. W tym wchodzi pani Ala z pytaniem – kto należy do związków bo jest wyjazd na KK nad morze. Wszyscy wybuchnęli  śmiechem :lol:   to już Pani znalazła chętną .

Wyjazd był za trzy dni musiałam się do niego bardzo przygotować . Do tej pory o związkach wiedziałam tyle że się zapisałam i płaciłam składki a tu KK i ze mnie delegat :)  

Zaczął się babski problem co się ubrać , do tego ta różnica wieku , nikogo nie znam, a jak się ośmieszę . Zaczęłam panikować i w tym z pomocą przyszedł mi przewodniczący,  który zapoznał mnie przed wyjazdem z dwójką delegatów panią Marysią i panem Marianem . 

Jak ktoś się zastanawia dlaczego nie pojechał sam, to nie mógł mia umierającą matkę :(

Jechaliśmy pociągiem całą noc w trójkę , czas upłynął szybko i na wesoło . Niestety jeszcze trzeba się było dostać do ośrodka , nie mieliśmy ochoty na tłuczenie się komunikacją miejską , dlatego pojechaliśmy taksówką . Zmęczenie powoli dawało się we znaki a gdzie tam koniec dnia,  dopiero była dziewiąta rano . Przy zakwaterowaniu zaczęliśmy się znowu śmiać  :lol:   bo zostawiono dla nas pokój sześcio osobowy a tu dwie kobiety i jeden mężczyzna i brak innych pokoi . Cóż było robić zrobiliśmy pokój koedukacyjny . Po latach Marian się śmiał że spał z taką laską oczywiście niczego więcej nie tłumaczył ;)  

Okazało się że krajówka miała więcej takich nie dociągnąć i kiedy zeszliśmy na śniadanie to weszliśmy do lodziarni zamiast jadalni było tak zimno.  Marian poszedł do pokoju po nasze kurtki .

Przed rozpoczęciem KK chcieliśmy jeszcze wziąć prysznic,  jednak nic z tego – leciała lodowata woda. Marysia podsumowała norma zachowana dobrze że przynajmniej komarów nie ma.

O dwunastej zaczęły się obrady i schodząc po schodach zrobiłam wielkie wejście ,  z nerwów poplątały mi się nogi i spadłam ze schodów , prosto pod nogi przewodniczącego federacji .

Na szczęście nic mi się nie stało , tylko parę siniaków .

Krajówka bardzo mi się podobała znalazłam tam wiele pokrewnych dusz , zaczęłam szybko się uczyć rzemiosła związkowego. 

Od  wiceprzewodniczącego dostałam wtedy chyba najważniejszą radę, która sprawdzała się przez wszystkie lata mojej związkowej pracy .

Bo mój przypadkowy wyjazd okazał się początkiem działalności związkowej na lata ;)

Gro ludzi uważa że związki są nie potrzebne i szkaluje się związkowców zwłaszcza ostatnio robią to politycy w tv . Owszem wszędzie są czarne owce ale związki są potrzebne bo inaczej w najlepszym razie cofniemy się do dziewiętnastego wieku

JednaZwielu