My :*
zakopane-4
Goście:
  • Wszystkich wizyt: 154504
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 611
A tak sie zaczeło….
Styczeń 2014
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
CO CIE INTERESUJE?

Jak nowa kurtka narobiła zamieszania że aż lekarz był potrzebny

Po swoich fatalnych  doświadczeniach kupuję Synowi rzeczy na zapas  od wielu lat . Ostatnio będąc z Młodym na spacerze przechodziłam koło wystawy sklepowej z napisem przecena. Następnego dnia będąc na zakupach postanowiłam zajrzeć do tego sklepu a nuż co wybiorę . Młody jak zwykle był z czegoś nie zadowolony bo przecież nie po Jego myśli, a że znam właścicieli sklepu już od ponad dwudziestu lat zakupy robię tam w dość specyficzny sposób. Jest to sklep dla dzieci od niemowlaka aż po nastolatka . Nie zważając do końca na zachowanie Syna wybrałam dla niego kurtkę taką na przyszła zimę jak to nie którzy określają na wyrost . Przecena dość duża trzeba korzystać ale widząc co się dzieje pytam się Panie Adamie mogę zabrać do babci i przymierzyć na spokojnie w domu przy okazji babcia też oceni . Odpowiedź oczywiście nie ma problemu . Kurtkę zapakowano, zabrałam przyszły zakup i Młodego , szybkim krokiem pomaszerowaliśmy do domu babci . Młody już od drzwi zaczął się wściekać, jednak nie zwracając uwagi pokazałam co mam zamiar kupić . Babcia stwierdziła nie ma nad czym się zastanawiać Młody przymierz , zrobił to z łaski na uciechę . Pytam się, podoba Ci się i zamiast tak lub nie słyszę bluźnierstwa w moją stronę .Nie namyślając się długo  zabrałam metkę i poszłam zapłacić Młody został w domu . Po chwili okazało się że zwiał i mnie dogonił faza złości mu nie minęła.W sklepie zapłaciłam za towar i podziękowałam poszłam jeszcze po zakupy spożywcze i wróciłam się do mamy. Mój syn nie przestawał umilać życia wulgaryzmami lecącymi w moją i babci stronę . Po krótkiej chwili widząc co się dzieje ubrałam się z Synem i wyszłam .W dalszym ciągu nic do niego nie docierało. Po długim czasie kiedy już miałam tak serdecznie dosyć stwierdziłam albo w końcu będzie cisza i się uspokoisz albo wystawię Cię na korytarz . Po namyśle  nastała spokój  i do wieczora było już w miarę dobrze. Kiedy skończyłam oglądać Fakty dzwoni telefon odzywa się mama od trzech godzin nie mogę dać sobie rady z ciśnieniem. Zamknęłam Syna w domu i pobiegłam do mamy . Wiem że się bał ale nie miałam wyjścia zabrać Go nie mogłam a zostawić nie było z kim. Zadzwoniłam do lekarza podałam leki i kiedy wszystko było opanowane wróciłam do domu

4 Odpowiedzi na Jak nowa kurtka narobiła zamieszania że aż lekarz był potrzebny

  • ~ME mówi:

    Hej
    Przede wszystkim mam nadzieję, że z mamą już lepiej.
    Co do ciuchów. Gdy jestem na zakupach sama to wiadomo, że kupuję wg mojego gustu. Jednak już dłuższy czas staram się, by Młody brał udział w wyborze. Nie kupuje czegoś, co mu się nie podoba. Ostatnio byliśmy w Zarze. Były duże przeceny. Bez problemów przymierzył i zapałał chęcią posiadania: sweterka, bluzki oraz koszuli. Natomiast za żadne skarby nie chciał kurtki przejściówki. Cena była atrakcyjna. Cóż ja bym w niej nie chodziła. Pamiętam, jak mnie mama zmuszała do chodzenia w różnych ciuchach i po prostu nie popełniam tego błędu. Może warto i twojemu synowi pozwolić podejmować decyzję?
    Tylko kurczaki co z tym jego wyzywaniem zrobić? Coś ktoś mądrego Ci doradził?
    Pozdrawiam

  • ~JednaZwielu mówi:

    Witaj ME :
    z mamą lepiej na szczęście. Jeśli chodzi o możliwość wyboru uczyłam tego Młodego od mniej więcej drugiego trzeciego roku Jego życia i liczyłam się z jego zdaniem ( co inni mieli za złe ) Ja uważam że jest to bardzo ważna umiejętność na całe życie i do dzisiaj wszystko co tyczy się też Jego z nim konsultuję. W kupnie mieszkania też brał czynny udział i potrafił powiedzieć gdzie ” absolutnie mama rozumiesz absolutnie mieszkać nie będę „.
    Jednak w przypadku naszych ostatnich zakupów miał fatalny dzień i dlatego tak się sprawy potoczyły nieszczęśliwie . A kurtka jest naprawdę ładna i ciepła ( bo to na zimę )
    Pozdrawiam :) :) :)

  • ~Anita mówi:

    Witaj, wiem, że nie zawsze jest łatwo podejmować decyzje, ogranicza nas wiele spraw, jak niby ta prozaiczna: pieniądze. Ale zawsze przy dobrej woli można dojść do konsensusu. Ważne jest, aby towar miał przystępną cenę, jak również to, żeby Młody dobrze się w takim ubraniu czuł. To już nastolatek, może dziewczęta w tym okresie bardziej zwracają uwagę na modę, ale chłopcy też potrafią mieć swoje zdanie w tej kwestii. Jeżeli to możliwe, słuchaj też, co Młody ma do powiedzenia. Może przy tańszych zakupach pozwól mu zadecydować, może wtedy poczuje jak to jest – mieć swoje zdanie, jak to jest samodzielnie podejmować decyzje. Życzę miłego dnia! Uściski dla Ciebie i Młodego! Anita

  • ~JednaZwielu mówi:

    Witaj Anita
    jak już odpisałam ME ja daję Młodemu wybór sama Go tego uczyłam i tu nie chodzi o kurtkę to mogła być czekolada awantura by była taka sama . Problem jest w zachowaniu .
    Pozdrawiam dużo :) :) :) życzymy