My :*

na-rowerku-1

Goście:

  • Wszystkich wizyt: 154504
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 611

A tak sie zaczeło….

Styczeń 2014
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

CO CIE INTERESUJE?

Dzienne Archiwa: 15 stycznia 2014

Wspomnienie bliskiej osoby.

Różnica wieku bardzo duża , wygląd Flip i Flap  kto jest kto nie napiszę. Różniłyśmy się wieloma rzeczami ale też potrafiłyśmy się zrozumieć . Kiedy wpadłam jako nastolatka na genialny pomysł ,chodziłam jeszcze do podstawówki żeby chodzić na obcasach , rodzice mało nie dostali zawału a siostra dała mi swoje buty i powiedziała masz zakładaj . Miała racje bo żadne tłumaczenia by mnie nie przekonały tak jak własne obolałe nogi . Tenisówki jakie okazały się wygodne …Ma trójkę dzieci pomagałam jak potrafiłam . Kiedy urodziła się najstarsza pociecha ja sama byłam małym dzieckiem. Czasy były szalone jak na dzisiaj pieluchy z tetry  , butelki  szklane itd. Kiedy stało się nieszczęście z mlekiem przy gotowaniu to zanim następna butelka była do spożycia dziecię potrafiło się nieźle rozpłakać . Wtedy ja siadałam pośrodku łóżka i na ręce dostawałam siostrzenice ,ktoś ten wrzask musiał opanować

Kiedy rodziły się młodsze dzieci ja już byłam starsza potrafiłam więcej pomóc . Jednak tak naprawdę sprawiało mi to bardzo dużą przyjemności. Siostra się śmiała będzie Ci miał kto dzieci pilnować. Po latach wszystkie umiejętności przydały się przy Młodym były jak znalazł. Siostra uwielbiała czytać w przeciwieństwie do mnie ja czytanie traktowałam jako zło konieczne. Pamiętam jej zdziwienie  kiedy  powiedziałam że przeczytałam lekturę Żeromskiego – jak tyś przebrnęła te długie opisy jedno zdanie na pół strony wielokrotnie złożone , śmiejąc się odpowiedziałam jakoś dałam rady nawet mi się podobała. Któregoś dnia dosyć mocno zaczęłyśmy się kłócić zareagował tata był mimowolnym świadkiem naszej nie miłej rozmowy . Już nigdy po rozmowie z siostrą tego nie zrobił, śmiejąc się stwierdził możecie się nawet pozabijać, Szczerze powiedziawszy myśmy się prawie wcale nie kłóciły. Nie znosiłam prawdziwej kawy już nawet jak pracowałam piłam herbatę albo zbożówkę i co wymyśliła szalona kobieta ? Dosypywała mi kawę do zbożowej aż się przyzwyczaiłam . Dzięki Siostra teraz od lat dzień rozpoczynam od kawy . Był taki czas kiedy co niedzielę jeździliśmy do sanatorium do dzieciaków  spotykały nas niezłe przygody zwłaszcza jak autobus nie chciał się zatrzymać . Jak miałam jakiś problem to Siostra wiedziała o nim pierwsza . Nigdy nie zapomnę daty jedenasty listopad wieczór dzwoni telefon i druga siostra informuje mnie o chorobie naszej siostry . Nie mogłam uwierzyć w co usłyszałam świat mi się zawalił i moje pytanie dla czego Ona. Pierwsze dni nie umiałam normalnie funkcjonować wszystko co robiłam to zawaliłam. Koleżanka z biura była niesamowita pracowała za mnie i za siebie. Siostra walczyła  z chorobą  a ja też się ogarnęłam

 

Jak ktoś pomyślał że byłam u Niej codziennie to absolutnie nie. Miała dzieci wnuki to Oni mieli jeszcze nacieszyć się Mamą i Babcią . Spotykałam się z Siostrą tyle co przed chorobą .

 

Pamiętam jak dziś naszą ostatnią rozmowę nie zapomnę jej nigdy, nawet po latach jest dla mnie bardzo ważna . Siostra zmarła w hospicjum nie pojechałam się z nią pożegnać ponieważ mój Syn był chory miał zapalenie ucha. To jest dziwne ale jestem pewna że nie miała do mnie o to pretensji . Odeszła po jedenastu miesiącach od zdiagnozowania choroby, miała tylko pięćdziesiąt jeden lat

 

Siostra tęsknię za tobą