My :*

adas-6

Goście:

  • Wszystkich wizyt: 154501
  • Dzisiaj wizyt: 10
  • Wszystkich komentarzy: 611

A tak sie zaczeło….

Sierpień 2013
P W Ś C P S N
« lip   wrz »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

CO CIE INTERESUJE?

Dzienne Archiwa: 19 sierpnia 2013

Proza życia strach się bać

Tyle myśli w głowie kołacze że trudno je poukładać, rok szkolny się zbliża wielkimi krokami. Wyprawka do przygotowania już do gimnazjum ciekawe ile sklepów odwiedzę i ile wydam. Pooglądałam zeszyty w markecie i jakość jest straszna owszem tanie ale pisać się nie bardzo da , książki kupimy dopiero na początku roku szkolnego damy radę nie mamy wyjścia.

Koszmar z  mieszkaniem  myślałam że już będzie po wszystkim a  tu jeszcze nie zaczęłam.Podobno mamy bezrobocie i walkę o klienta a ja czekam na kosztorys oceny mykologicznej już od czerwca tak się lekceważy klienta. Kiedy się to wszystko skończy nie mam najmniejszego pojęcia i ile nerwów jeszcze przy tym będzie,a miało być tak pięknie.To mieszkanie ma więcej wad niż zalet  ( źle wprawione okna , wilgoć na ścianach , źle zainstalowany piec gazowy do CO , drzwi anty włamaniowe w rzeczywistości to antywłamaniowe wydmuszki )

Moje stopy dalej bolą czasami jak diabli. Cały czas mam opatrunki a do września tyle dodatkowych zajęć.

Po dwóch miesiącach odebrałam całkowity wypis Młodego ze szpitala i oczywiście zdziwienie połączone ze zdenerwowaniem.Szpital wypisał całą biografię zdrowotną syna od urodzenia (spisał to z dokumentów które musiałam im dostarczyć ) po co to zrobiono nie mam pojęcia , ale to co ważne zrobione w połowie i odesłano do poradni klinicznej . Gdzie tu sens tych działań dlaczego nie zrobiono badań w całości ???

Zachowanie Młodego pogarsza się z dnia na dzień, załatwiłam wizytę u psychologa znalazł czas nawet tatuś , niestety nie wiele z tej pierwszej wizyty wynikło. Tata zapomniał że nie jest w sądzie tylko w gabinecie lekarski a sprawa dotyczy syna a nie jego osoby.Pani psycholog poprosiła żeby między czasie przyjechał na spotkanie z babcią Młodego ale niestety z tego co wiem nie pojechano na tą rozmowę .Bardzo żałuję że nie posłuchałam w sprawie syna ani adwokata ani lekarza ,bo i tak okazuje się że tylko mi zależy a cała reszta to pozory

Problem polega na tym ile jeszcze dam radę przecież jestem naprawdę już zmęczona i za niedługo to mi będzie potrzebny psychiatra a co z Młodym

Wizyta lekarska goni wizytę a tu okazało się że syn ma zablokowaną kartę czipową do lekarza i znowu trzeba wyjaśnić kolejną sprawę .

Pomyślał by kto że to sezon ogórkowy i wakacje , jakoś nie odpoczęłam i pewnie już nie odpocznę .

JednaZwielu 8-)